- label Dowiedz się więcej
- comment 0 komentarzy
Masz rower, masz chęci, ale wyglądasz przez okno i zaczynasz się wahać. Za zimno? Za gorąco? A co, jeśli lunie? Większość rowerzystów rezygnuje z jazdy nie przez brak kondycji, ale przez źle dobrany ubiór. Tymczasem jazda w deszczu przy 10 stopniach może być równie przyjemna, co letnia przejażdżka, o ile przestaniesz traktować ubranie jak zwykły dodatek, a zaczniesz jak narzędzie. Z tego poradnika dowiesz się, jak stosować zasadę „cebulki” w praktyce i co założyć, by pogoda przestała być wymówką.
Spis treści:
- Zasada trzech warstw
- Co założyć, gdy termometr pokazuje 0-10°C?
- Jazda wiosną i jesienią
- Lato na dwóch kółkach
- Akcesoria, które ratują sytuację
- Podsumowanie
Zasada trzech warstw
Największym błędem jest zakładanie jednej, grubej kurtki. Na rowerze Twoje ciało jest jak silnik, który generuje ogromne ilości ciepła. Jeśli to ciepło nie znajdzie ujścia, zapocisz się, a gdy tylko staniesz na światłach – błyskawicznie zmarzniesz. System warstwowy rozwiązuje ten problem.
Warstwa bazowa (bielizna termoaktywna jej zadaniem nie jest grzanie, a transport wilgoci z dala od skóry. Wybieraj materiały syntetyczne lub wełnę merino. Bawełna to Twój wróg – nasiąka jak gąbka i wychładza organizm.
Warstwa izolacyjna to ona zatrzymuje ciepłe powietrze przy ciele. Dobre bluzy rowerowe są cieńsze niż standardowe polary, ale mają gęstszy splot, co lepiej chroni przed pędem powietrza.
Warstwa ochronna chroni przed wiatrem i wodą. Pamiętaj, że na rowerze „wiatr” tworzysz sam, poruszając się naprzód. Nawet w bezwietrzny dzień odczuwalna temperatura jest znacznie niższa niż ta na termometrze.
Co założyć, gdy termometr pokazuje 0-10°C?
Jazda w niskich temperaturach wymaga precyzji. Jeśli po wyjściu z domu jest Ci idealnie ciepło, to znaczy, że ubrałeś się za grubo. Powinieneś czuć lekki chłód przez pierwsze 5-10 minut jazdy, dopóki organizm nie wejdzie na wyższe obroty.
Przy temperaturze bliskiej zeru niezbędna jest kurtka typu softshell. Chroni przed lodowatym wiatrem, a jednocześnie pozwala skórze oddychać. Na nogi załóż długie spodnie z membraną wiatroszczelną na przodzie ud, to tam Twoje ciało jest szczególnie narażone na wychłodzenie. Nie zapominaj o kominiarce pod kask i grubych rękawiczkach. Dłonie na kierownicy nie ruszają się, więc marzną najszybciej.
Jazda wiosną i jesienią
To najtrudniejszy czas. Dlatego tak ważne są akcesoria, które możesz zdjąć i schować do kieszeni koszulki.
Rękawki i nogawki to elastyczne „tuleje”, które zakładasz do krótkiego stroju. Gdy zrobi się cieplej, zdejmujesz je w 10 sekund.
Kamizelka chroni klatkę piersiową przed przewianiem, ale pozwala plecom swobodnie parować. To absolutny gamechanger dla każdego, kto jeździ dynamicznie.
Na przejażdżkę sprawdzi się też lekka bluza termoaktywna i krótkie spodenki z ocieplanymi nogawkami. Dzięki temu ochronisz kolana, które nie lubią niskich temperatur, nie przegrzewając jednocześnie reszty ciała.
Lato na dwóch kółkach
Gdy temperatura przekracza 20°C, priorytetem staje się chłodzenie i ochrona przed promieniowaniem UV. Koszulka rowerowa powinna mieć pełny zamek, tak abyś na podjazdach mógł ją rozpiąć i zwiększyć przepływ powietrza.
Wybieraj jasne kolory, które odbijają promienie słoneczne. Kluczowe są też spodenki z dobrą wkładką (tzw. pampersem). W wysokich temperaturach skóra jest bardziej podatna na otarcia, dlatego wkładka musi nie tylko amortyzować, ale też błyskawicznie odprowadzać pot. Pamiętaj o okularach z filtrem UV, które chronią nie tylko przed słońcem, ale i przed owadami czy pyłem przy większych prędkościach.
Akcesoria, które ratują sytuację
Ubranie to nie tylko koszulka i spodnie. Często o komforcie decydują detale, o których przypominasz sobie, gdy jest już za późno.
- Skarpetki - zapomnij o grubych, bawełnianych skarpetach. Wybieraj cienkie, techniczne modele. Zimą postaw na wełnę merino, która grzeje nawet wtedy, gdy przemoknie.
- Ochraniacze na buty - jeśli jeździsz w butach wpinanych (SPD), ochraniacze są konieczne jesienią i zimą. Blokują one wiatr i wodę, które dostają się przez otwory wentylacyjne w podeszwie.
- Czapka pod kask - głowa oddaje ogromną ilość ciepła. Cienka, techniczna czapeczka zmieści się pod kaskiem i zapobiegnie zatokowym bólom głowy po jesiennym treningu.
Podsumowanie
Odpowiedni strój to najlepsza inwestycja w Twoje zdrowie i przyjemność z każdego przejechanego kilometra. Nie musisz od razu kupować profesjonalnego kombinezonu. Zacznij od porządnej bazy i warstwy chroniącej przed wiatrem, by móc bardziej cieszyć się jazdą.
Komentarze (0)